Napisany przez admin , January 30th, 2010

Otóż proszę Państwa, da się. Nie od dziś wiadomo, że zintegrowana karta intela to, w dzisiejszych czasach, kupa jakich mało. Celem tej karty jest wyświetlanie Windowsa, Office’a i pasjansa.

Kupując mojego laptopa nie kierowałem się możliwością odpalenia jak największej ilości gierek. Gdyby było inaczej to kupiłbym sobie stacjonarne pudło. Sentyment do paru tytułów jednak pozostał. Na szczęście są to tytuły które uciągnie właściwie każdy komputer. Jako zapalony RPG-owiec musiały mi działać: Icewind Dale I i II, Baldurs Gate i Morrowind. Szczęśliwie karta intela potrafi pociągnąć dużo więcej starszych tytułów, więc mogę się raczyć również grami w stylu GTA Vice City, San Andreas czy innymi z tego okresu.


Aż takiej ładnej grafiki nie będzie ;)

Problem narodził się dosyć niedawno. Razem ze znajomymi zaczęliśmy szukać jakiegoś tytułu do sieciowego giercowania. Wybór padł właśnie na Call of Duty 2.

Zainstalowałem, odpalam, dupa. Wyskakuje błąd  DirectX-a. Myślę sobie – pewnie to mój gma 950. Po krótkim googlowaniu szczęśliwie okazało się, że jacyś maniacy katowania gier na intelach zrobili specjalne sterowniki do odpalania nieco nowszych tytułów.

Pobrałem, zainstalowałem co trzeba, działa!

Najważniejsze jest ustawienie, w opcjach graficznych CoD2, Rendering mode (czy jakoś tak) na DirectX 7. Wtedy nasz wysłużony Intel nie będzie się aż tak krztusił.

Właściwie wszystko działa płynnie (na niskich detalach naturalnie) poza momentami kiedy pojawia się mnóstwo dymu. Wtedy gra wyraźnie zwalnia. No ale jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma. Do pykania sieciowego w zupełności wystarcza – a o to przeca mi chodziło.

Strona z magicznymi sterownikami i innymi dobrociami

Napisany przez admin , January 27th, 2010

Nówki sztuki.

Druga akwarela jest dla mnie szczególnie istotna ponieważ posiada inną kolorystykę niż poprzednie. Mam w planie nieco poeksperymentować z tymi kolorami.

Napisany przez admin , January 23rd, 2010

Kolejna porcja akwarel.




Pierwsza to mój zdecydowany faworyt. Trochę szkoda mi się z nią rozstawać, ale wiem to mnie zmotywuje do namalowania kolejnej – mam nadzieję leszpej akwareli. :)

Napisany przez admin , January 22nd, 2010

Po serii zimowych przyszedł czas na akwarele związane z morzem. Trzy z nich już umieściłem na blogu. Myślę, że zrobię jeszcze kilka z tej serii, bo wynalazłem (w końcu!) spokojną i wyważoną paletę. Także śmierć jasnym wesołym kolorkom, niech żyją zimne stonowane barwy.

  • Ultramaryna (cholera, kończy mi sie już tubka).
  • Sjena palona.
  • Brąz Van Dyke’a.
  • Ziemia zielona.

    Pierwszą rzeczą jest naturalnie szkic. Chciałem, aby łódka była dość duża. Zazwyczaj łapię się na tym, że obiekty podczas rysowania wydają mi się być dosyć spore, a po chwili, kiedy patrzę na skończony szkic, okazuje się, że wcale takie duże nie są.

    Niebo maluję mieszanką ultramaryny i sjeny palonej (miejscami nieco brązu Van Dyke’a). Pozwalam farbie spływać po całej kartce. U dołu, tam gdzie jest piasek dodaję trochę więcej sjeny. Z niebem mam taki problem, że nie potrafię namalować go ciemniej. Nie chcę po nim mazać kiedy wyschnie bo wtedy farba z pod spodu się zmywa i akwarela jest praktycznie do wywalenia bo wygląda to okropnie.

    Maluję trawy na wydmach nieco rozcieńczoną farbą. Ponad to, dodaję nieco ziemistych kolorów na pierwszym planie, tak aby powierzchnia była nieco ciekawsza

    Dalsza część detali na pierwszym planie – pryskam nieco żeby stworzyć fakturę. Maluję trawy na bliższych wydmach.

    Łódź namalowałem tą samą mieszanką (ultramaryna, sjena, brąz Van Dyke’a). W rzeczywistości wygląda nieco ciemniej niż na zdjęciu no ale cóż – lepsze to niż nic.

  • Napisany przez admin , January 22nd, 2010

    A jakoś tak wczoraj mnie wzięło na zrobienie tapetki. Nie jest to dzieło wybitne ale ładnie leży na moim ekranie.
    Rzodzielczość to 1200×800. Pomyliłem się trochę, bo mój pulpit ma 1280×800 ale już trudno.


    Sky lights by ~mwolski on deviantART

    Napisany przez admin , January 14th, 2010

    Ostatnio byłem dosyć produktywny. Niestety jakoś nie udało mi się stworzyć nowego tutoriala. Poprawię się niedługo. :)









    Napisany przez admin , January 12th, 2010

     

    Poniedziałek, godzina 6.40. Rzucając mięsem na lewo i prawo podnoszę się z łóżka. Mam zajęcia na 8. Nie lubię poniedziałków.

    Po standardowych czynnościach wychodzę z z domu. Na dworze jest ładnie – prószy śnieg, jest jeszcze ciemno. Aura iście relaksacyjna. Gdzieś w kącie głowy, kolebie mi się jednak myśl – kolejka o 7:29. Siódmej dwadzieścia dziewięć.

    Wchodzę na peron, tradycyjnie tłum. Idę do przodu. Z przodu kolejki jest zazwyczaj więcej miejsca. Pisząc “więcej” mam na myśli fakt stania w miarę możliwości na obu nogach, zamiast lewitowania między współpasażerami, a raczej, współsardynkami.

    Patrząc nieco w lewo można zobaczyć ludzi, którzy idą szybkim krokiem z autobusu właśnie na peron SKM. Kiedyś łudziłem się w duchu, że autobus przyjedzie kilka minut później i nie dobiegną, dzięki czemu jazda będzie nieco bardziej komfortowa. Nic z tego…


    Zdjęcie pożyczone z Railpictures.net. Autorem jest Piotr Przybyła.

    Nadjeżdża pociąg. Tak jak przewidywałem, szyby zaparowane a za nimi kłębowisko czarnych sylwetek. Na stacji Sopot wysiada sporo ludzi, jednak po chwili zostają zastąpieni nowymi (w tym i mną). Daję się ponieść tłumowi i ląduję parę metrów od drzwi. Jadę. Moja podróż trwa jedynie 7 minut, jednak po drodze mijam 3 przystanki co oznacza kolejne przetasowania ludzi a w związku z tym zmiana mojego położenia.

    Na stacji Gdańsk Żabianka wsiada pulchna kobieta, która od drzwi wrzeszczy, że gdzieś w środku widziała miejsce i musi się tam przebić. Facet, stojący obok mnie, pyta jak chce to niby zrobić? Kobieta przepycha się dalej i po niespełna metrze, wątpiąc w swoje siły zatrzymuje się. Facet pyta ironicznie:

    - No i co? Dlaczego Pani dalej nie idzie?

    - A zostanę tutaj, ale dziękuję, że mnie Pan przepuścił. – odpowiada kobieta tonem niewiniątka.

    - No to świetnie, tylko że teraz przez Panią stoję na jednej nodze. – ripostuje facet.

    Pociąg zatrzymuje się na stacji Gdańsk Przymorze-Uniwersytet. Tu wysiadam razem ze sporą ilością studentów, wśród których “płynę” do wyjścia, do jasności, do powietrza, do przestrzeni.

     

    Zatłoczone pociągi w godzinach porannych to już tradycja. Szybka Kolej Miejska przez tyle lat nie może sobie z tym poradzić. Puszczać dłuższe składy? No cóż, pociągi SKM są dosyć “kompaktowe” i nie wiem czy dodanie kolejnego składu jest możliwe. Częstsze kursowanie? Najbardziej zatłoczonymi pociągami są te o 7:22 i 7:29. Puszczać pociąg o 7:25? Nie wiem czy jest to wykonalne, aby pociągi kursowały co 3 minuty. Jesteśmy więc w kropce. Jesteśmy skazani na Sardynarium.

    Napisany przez admin , January 5th, 2010

    Tadam! Uroczyście otwieram swoją “galerię” na której znajdują się moje obrazy. Co prawda jeszcze trochę jest do zrobienia ale to wszystko z czasem. Po prawej znajduje się bannerek, który prowadzi do galerii.

    Dla technicznie zboczonych, postawiłem sobie toto na wordpressie. Robienie stronki w HTML-u jakoś mi się nie widziało – za dużo roboty. Na stronie vivee.info znalazłem fajny szablon, który naturalnie przerobiłem do swoich potrzeb.

    Co prawda nie jest to jeszcze strona z której byłbym w 100% zadowolony ale nie znalazłem innego, sensownego rozwiązania. Na razie chodzi o to, żeby te wszystkie bazgroły trzymać w kupie. :)

    Smacznego!

    Edit: Dodałem też button do moich aukcji na allegro. Jak szaleć to szaleć. :) Na pewno będę informował o nowych aukcjach w kolejnych postach. W tej chwili do kupienia są cztery akwarele.

    Napisany przez admin , January 4th, 2010

    Witam wszystkich w 2010 roku. Piszę dopiero teraz, ponieważ mój sylwester trwał dwa dni i dopiero teraz się po nim pozbierałem. ;)

    Ostatnimi czasy sporo było na blogu o malarstwie, dlatego czas zmienić płytę i napisać o czymś innym. W końcu ile można w kółko o tym samym?

    Niedawno wyszła nowa wersja odtwarzacza Songbird. O tym, czym ów 1 wynalazek jest, pisałem jakiś czas temu. W nowej wersji doczekał się opcji ripowania płyt cd, lepszej integracji z urządzeniami mobilnymi oraz większymi możliwościami wtyczek, których jest naprawdę sporo.


    Niestety, nadal sprawia wrażenie trochę ociężałego. Jak widać, Songbird grający sobie radośnie Tadzia Nalepę zżera aż 105mb przy czym nie miałem załadowanych wielu wtyczek. Aż strach pomyśleć co by było gdybym zainstalował te wszystkie dodatki ściągające okładki, informacje, klipy itd.


    Po mojej krótkiej przygodzie z Mac OS X zacząłem ubóstwiać iTunesa. Na maku działa to idealnie. Niestety na Windowsie nie wyglądało to tak radośnie. Wszystko się zmieniło razem z najnowszą wersją 9.0.2.25, która to niesamowicie przyspieszyła i uczyniła iTunesa odtwarzaczem godnym również na systemie Microsoftu.

    Jak widać iTunes podczas odtwarzania zużywa ponad trzy razy mniej RAM-u niż Songbird i działa dużo żwawiej. Co prawda nie da się go rozbudować wtyczkami ale za to posiada inne ciekawe opcje. Moim faworytem ostatnio są trailery filmów w HD. Wystarczy wejść na http://www.apple.com/trailers/ odpalić w iTunes, wybrać trailery które chcemy ściagnąć i zwyczajnie obejrzeć.

    Kiedyś Songbird miał być iTunes-killerem na Windę. Niestety, wydaje mi się, że forma powoli przerasta treść. Songbird staje się zwyczajnym megakombajnem do wszystkiego.

     

    1 Tak się zastanawiałem jak się pisze poprawnie, ów czy owy? Skonsultowałem to w końcu ze słownikiem i wyszło, że tylko ów. Ot, taka ciekawostka. ;)

    Napisany przez admin , December 22nd, 2009

     

    Tym razem bez wideo, ponieważ jakoś tak znienacka mnie naszło na namalowanie tego dyptyku. Kolorystyka taka sama jak w poprzedniej akwareli. No skoro to ma być cykl zimowych pejzaży (“seria” brzmi jakoś tak niefachowo ;)) to warto, żeby były do siebie trochę podobne, czyli utrzymane w podobnym klimacie.

     

    Za kilka dni wszystkie akwarele (docelowo 4) znajdą się do nabycia na Allegro. O tym fakcie nie omieszkam poinformować. Stay tuned. :)